Wokół nas rośnie duża ilość dzikich roślin uznanych za nie przydatne chwasty.
Wiele z nich jednak może nas zaskoczyć zarówno smakowo jak i pod kontem przydatności. Taki na przykład mlecz, we Francji czy Włoszech jest traktowany jak nasza sałata, której jest zresztą protoplastą. Mlecz ma o bardziej wyrazisty smak z odrobiną goryczy, ale należy go zrywać wiosną, nim zacznie kwitnąc. Z kwiatów robić można miodki, nalewki czy syropy. Równie niedoceniana jest pospolita pokrzywa, wiosną, młode pędy i liście nadają się na sałatkę, później większe można przyrządzać jak szpinak, Kiedyś z pokrzywy robiono materiały, a również sieci rybackie. Wywar z pokrzyw ma podobno właściwości odmładzające dodające wigoru. Nasze lasy obfitują w dęby, a żołędzie kiedyś były równie popularnym składnikiem pokarmowym jak dzisiaj ziemniaki. Zawierają dużo skrobi, trzeba je jednak przed gotowaniem moczyć w wodnym roztworze drzewnego popiołu najlepiej lipowego, inaczej będą gorzkie ze względu na zawartość taniny. Dobrym dodatkiem do słodkich deserów mogą być owoce dzikiej róży, a nawet suszone owoce jarzębiny. W lesie znajdziemy tez jago, jeżyny a przede wszystkim grzyby. W kontakcie z kulinarnymi zaletami dzikich roślin trzeba pamiętać o jednym, to rarytasy do delektowania się nimi, nie wskazane jest spożywanie ich w nadmiarze a spożywając coś po raz pierwszy, należny zachować szczególną ostrożność, roślina może nas uczulać.
Copyright @ 2010 Świat roślin